Kulturystyka jest sportem dla w rzeczywistości twardych zawodników, gdyż rezultaty widoczne są dopiero po paru miesiącach ćwiczeń, niemniej jednak satysfakcja z wypracowanych mięśni jest bezcenna. Pewnego dnia nadszedł dzień że postanowiłem zabrać się za kształtowanie swojego ciała, okres ten przypadł na mój pobyt w Anglii. Miasteczko typowo fabryczne, znalazłem siłownię odpowiednią dla siebie, blisko lokalu i dużo obywateli Polski tam uczęszczających. Pierwsze złudzenie było oszałamiające. Dziesiątki maszyn, bieżni, ławeczek prostych, skośnych. Poprosiłem pierwszego lepszego polaka o radę przy „rozgryzieniu” wszystkich maszyn – co do czego służy. Moim priorytetem było nabranie masy ,więc trening i dietę ułożyłem w tym kierunku z pomocą tego napotkanego kolegi który okazał się trenerem kulturystyki. Bardzo śpiesznie zrozumiałem o co w tym wszystkim chodzi, kolega wytłumaczył mi że trening powinien trwać ok 1,pięć h max z rozgrzewką gdyż po godzinie treningu przestaje sie wydzielać hormon wzrostu który jest samoczynnie pobudzany wraz z wysiłkiem, trening powinien być robiony z uwagą i z obciążeniem odpowiednim do moich sposobności.